Przejdź do głównej zawartości

Pędzel, cyrkiel i linijka. O malarstwie Fabio Hurtado.

 

W VI wieku p.n.e w Grecji pewna szkoła filozoficzna pod przewodnictwem Pitagorasa poszukiwała podstawy budulca świata. Nie poszła jednak drogą innych szkół, które w żywiołach, takich jak ziemia, powietrze, ogień czy woda szukali logosu, pitagorejczycy za główną składową, za swoiste rusztowanie świata uznali liczbę. Konsekwentnie utrzymywali, że natura jest zapisana językiem matematyki, zaś kształty, które postrzegamy w świecie, dadzą się uprościć do okręgu, trójkąta i prostokąta. Po wielu wiekach do dziedzictwa pitagorejczyków sięgnęli na początku XX wieku kubiści, geometrycznie upraszczając elementy kompozycji obrazów i rzeźb. To sprowadzenie natury do prostych brył geometrycznych z czasem stało się nawykiem, takim upraszczającym filtrem nałożonym na postrzeganie. Po dzień dzisiejszy, patrząc na rzeczywistość segreguję przedmioty na zbliżone do koła, trójkąta i prostokąta. Może też z tego powodu, ilekroć widzę malarstwo, które buduje kompozycję opartą o geometryczną matrycę, przyglądam mu się z wielkim zainteresowaniem. Tak też trafiłem na twórczość współczesnego malarza włosko-hiszpańskiego Fabio Hurtado, który znany jest z tego, że jego malarstwo charakteryzuje się wyraźną geometrią w kompozycjach, z misternymi i finezyjnym wydobywaniem krągłość form, nie gubiąc przy tym naturalizmu przedstawianych postaci.

Fabio Hurtado, Prayer. 70 x 50 cm. Oil on wood, źródło: www.fabiohurtado.com

           Fabio Hurtado urodził się w Madrycie w 1960 roku. Pod koniec lat 70. z kolegami z liceum założył zespół rockowy, w zespole oprócz gry, młody Fabio odpowiedzialny był za plakaty informujące o koncertach. Z czasem odkrył, że bardziej pociąga go malarstwo niż muzyka. Dlatego w 1982 roku wynajął studio w Madrycie aplikując jednocześnie na malarstwo na Wydziale Sztuk Pięknych. Po ukończeniu studiów przez dwa lata pracował jako nauczyciel malarstwa i rysunku w kilku centrach kultury i w szkołach w Madrycie. Kiedy odniósł pierwszy sukces na wystawie w Niemczech zrezygnował z nauczania i poświęcił się wyłącznie malarstwu. W 1996 roku Akademia Sztuki Nowoczesnej w Rzymie mianowała go członkiem Senatu Akademickiego. 

. Fabio Hurtado, Route 66, 130×195 cm cm. Oil on canvas, źródło: www.fabiohurtado.com

Dzisiaj obrazy Fabio Hurtado znajdują się w stałych kolekcjach Muzeum Ulster w Belfaście w Irlandii i Narodowym Muzeum Sztuk Pięknych w La Valletta  na Malcie. W 2004 roku sześć jego prac zostało wybranych do zilustrowania serii filatelistycznej zatytułowanej „Kobiety i czytanie”, wydanej przez Pocztę Hiszpanii.

Fabio Hurtado, La siesta. 65×100 cm. Oil on canvas, źródło: www.fabiohurtado.com

            Absolutnym bohaterem obrazów Hurtado jest człowiek, jego obrazy zamieszkałe są przez postacie o tajemniczo niejednoznacznym wyglądzie, coś w połowie drogi między dzieckiem a dorosłością. Ten wykreowany przez malarza świat jest cichy i senny, a przez to niepokojący. Postacie ukazane są w kontekście miejskim na początku nowoczesności przemysłowej i wydają się zanurzone we własnych myślach, są skupione i uważne. Wyrafinowany rysunek, ukryta emocjonalność i pewna kinematograficzna atmosfera tworzą niesamowitą atmosferę tych obrazów. Quasi-kinematograficzna nuta jego obrazów pomaga tu w tym sensie, że przecież istotą kina jest przecież opowiadanie historii. Powtarzający się motyw podróży jest czasami przekształcany w metaforę wewnętrznej wędrówki. Jego obrazy są jak wehikuł czasu, bo artysta zabiera nas w podróż w czasie, przenosi nas swymi obrazami w tajemniczy okres. Niewątpliwie siła obrazów Hurtado skryta jest w jego stylizacji. Znakomite umiejętności rysunkowe i harmonijne wyczucie koloru uzupełniają głęboką tajemnicę emanującą z eleganckich postaci i roli, które odgrywają w obrazach. 

Fabio Hurtado, Spirit of the lake, 30 x 30 cm. Oil on paper, źródło: www.fabiohurtado.com

Silna kreska jest zdecydowana, czysta i geometryczna, kształty pokryte są zgaszonym kolorem, głęboko przemyślanym, zastosowana paleta barw jest jakby wyblakła przez czas, pastelowo-zgaszona, a przez to wywołuje naturalną nostalgię. Zastosowane przez niego światło w obrazie jest rozproszone i subtelne, powoli prześlizguje się przez tekstury wzmocnione geometryczną stylizacją. Mało któremu artyście udaje się malować w tak uwodzicielskim wymiarze, bo Fabio Hurtado odtwarza czas, którego prawie nikt z nas nie znał, ale w jego obrazach to nie ma znaczenia, ponieważ artysta doskonale wie, jak uchwycić historyczną atmosferę okresu Art Deco. Jego cykle prac są nieco zróżnicowane. Na przykład seria „Tajemniczy ogród”, w sposób przekrojowy przedstawia niemal intymne, z wrażliwością bliską duchowości ukazane są portrety kobiet z różnych ras. Kobiety przedstawione w geometrycznej stylizacji, są w tajemniczym ogrodzie, utopijnym wymarzonym miejscu, w którym natura i ludzkość łączą się. Te profilowe obrazy przypominają sztukę egipską, obrazy z kultur archaicznych, a także wykazują podobieństwo do renesansowych prac Piero della Francesca. 

Fabio Hurtado, Día de regatas, 114×195 cm. Oil on canvas, źródło: www.fabiohurtado.com

Rzadko któremu artyście udało się w obrazie tak sprawie ukazać Amerykę lat dwudziestych i trzydziestych ubiegłego wieku, z atmosferą znaną nam z obrazów Edwarda Hoppera czy Tamary Łempickiej, a także z filmów typu Wielki Gatsby. Kobiety w jego obrazach noszą kloszowe kapelusze i krótko ścięte włosy, ubierają się nowocześnie i elegancko, na pierwszy rzut oka widać już ich niezależność. Obecność w obrazach  środków transportu - pociągu, samolotu, czy transatlantyku - przywołuje twierdzenie futurysty Filippo Marinettiego, że samochód wyścigowy może być równie piękny, jak rzeźba Nike z Samotraki. Zaś pojawiające się w obrazach zwierzęta mają silny wymiar symboliczny, pies wyraża wierność, a paw symbolizuje blask. W tych obrazach silnie rezonują przywołane renesansowe profile, bezruch starożytnej sztuki egipskiej, kubistyczne geometrie, elegancja Art Deco, chromatyczne kolory Paula Klee czy prostota sztuki afrykańskiej. 

Fabio Hurtado, El balneario. 130×146 cm. Oil on canvas, źródło: www.fabiohurtado.com


Fabio Hurtado jest po prostu mistrzem użycia geometrii w obrazie, jego linia jest precyzyjna, to na niej zawieszona jest cała figuracja, która łączy geometryczne kształty z wizerunkiem człowieka, w taki sposób, który pobudza naszą wyobraźnię. Tak zastosowana geometria w przestrzeni plastycznej osiąga niebywale silne efekty estetyczne, jakby były one sekwencjami muzycznymi lub rytmem w poezji.

Fabio Hurtado, Las 1000 millas, 130×195 cm. Oil on canvas, źródło: www.fabiohurtado.com

            Ilekroć udaje mi się oglądać obrazy autorstwa Fabio Hurtado to mam wrażenie, że patrząc na nie w tle słyszę jazz, muzykę, która dopełnia czas, którego nikt z nas już nie znał.


zapraszam do wysłuchania podcastu na temat twórczości artysty:






Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Skrzynia pełna skarbów. Kaplica Sansevero w Neapolu

Dzisiejszy odcinek będzie wyjątkowy, bo poświęcony nie konkretnemu artyście a miejscu. Swego czasu, kiedy pracowałem we Włoszech, zdarzało mi się bywać w Neapolu kilka razy w miesiącu. Nigdy jednak nie miałem na tyle czasu, by odwiedzić perłę miasta pod Wezuwiuszem, czyli kaplicę Sansevero, o której niejednokrotnie czytałem.  Antonio Corradini, Skromność, (detal), 1752, Kaplica Sansevero w Neapolu, źródło: https://www.museosansevero.it Po kilkunastu latach, gdy wróciłem na kilka dni do Neapolu obiecałem sobie, że mogę nie zjeść pizzy, nie spacerować po słynnej Spaccanapoli, ale tajemniczą  i osobliwą kaplicę musze odwiedzić. Tak też się stało. Kaplica schowana w ciemnym zaułku pomiędzy obdrapanymi budynkami, suszącym się praniem absolutnie z zewnątrz nie zdradza tego, jaki kryje brylant.  Giuseppe Sanmartino, Cristo velato, 1753, Kaplica Sansevero w Neapolu, źródło: https://www.museosansevero.it Położona przy Via Francesco de Sanctis pod numerem 19-tym, na północny zachód od kościoła S

Wojna światów według Jakuba Różalskiego.

     Będąc kiedyś w Wiśle zobaczyłem ulotkę Muzeum Magicznego Realizmu. Jako, że Muzeum było niedaleko mojego zakwaterowania, postanowiłem zobaczyć miejsce, które reklamowało się jako jedyne tego typu muzeum w Europie. W odnowionej willi polskiego naukowca Juliana Ochorowicza trafiłem na obrazy Jakuba Różalskiego, które opowiadały alternatywną wersję wojny polsko-bolszewickiej z 1920 roku.  Jakub Różalski,  1920 - Guest from the west, źródło: https://jrozalski.com/ Bardzo mi się podobały te obrazy, miały   mocno ilustracyjny charakter, może nieco komiksowy, ale w tym najlepszym wydaniu. Dla mnie obrazy spełniały wszystkie kryteria sztuki, która może się podobać: za każdym z obrazów stał fenomenalny pomysł, na dodatek w mistrzowski sposób udało się artyście wydobyć z wyobraźni fantazmaty i przenieść je w kompozycje. Te obrazy mnie zaskoczyły, bo widać w nich było wpływ malarstwa Młodej Polski, pejzaże jak z miniatur Stanisławskiego, nieco skrótowe, lecz doskonale oddające klimat wiejski

Alfons i jego kobiety. Rzecz o twórczości Alfonsa Muchy.

Bywa i tak w historii, że te same rzeczy odkrywane są co jakiś czas. Na przykład idea   demokracji wynaleziona przez starożytnych Greków w ateńskiej polis, jako ustrój państwa, została zarzucona w historii na wiele wieków i ponownie odkryta w czasach nowożytnych. Podobnie było z wynalazkiem papieru, który został wynaleziony w Chinach przez kancelistę na dworze cesarza He Di z dynastii Han, około 105 r. n.e i ponownie odkryty w Europie po niemal 1000 lat. W pewnym sensie podobnie jest z twórczością Alfonsa Muchy. Ten genialny ilustrator, grafik, malarz i rzeźbiarz był sławą Paryża, Wiednia, Pragi na początku XX wieku. Jednak z czasem jego blask słabł, został pokryty kurzem zapomnienia i pewnie odszedłby w niepamięć, gdyby nie pewne wydarzenie. Alfons Mucha, Fate, 1920, olej na płótnie, 51,5 x 53,5 cm, Muzeum Alfonsa Muchy w Pradze, źródło: http://masterpieceart.net/alphonse-mucha  Na początku 1963 roku największe muzeum sztuki i rzemiosła artystycznego w Londynie czyli Muzeum Wiktorii i